Poezja

Dywan

niebo_serca_chmury_ti_big.jpg

 

Cisza i ten specyficzny zapach.

 Zmienia nastrój serca i duszy.

Ręka rękę tuli  w oczach strach.

Cudu oczekuje, bólem krzyczy.

 

Dawki pragnie marszcząc brwi.

Łzy gaszą nadzieję do zdrowia.

Jeszcze nie pora marzenie się tli.

O domu uśmiechu każdego dnia.

 

Niedane było doczekać świtu.

Smutek zawisł za kotarą bieli.

Zaprosił Pan na bezkres błękitu.

Tęsknoty i żalu dudni życia kielich.

 

Budzą się wspomnienia chwil.

Wtulenia ramion ust łączenie.

Powoli idę do ciebie resztą sił.

Spotkamy się na nieba dywanie.

 

                                    Amadeusz ze Śląska.